Nie spałam do pierwszej w nocy, obudziłam się przed szóstą. Tylko po to, żeby uczyć się na sprawdzian z fizyki, którego nie było. Tak, stanowczo takiego obrotu sprawy chciałam.
A dzisiejsza rozmowa przez telefon w nocy... Pamiętam mniej, niż połowę. Jezu, jestem takim plackiem w nocy. Nie idzie mnie zrozumieć, a jednak. Nawet nie pamiętam, czy czegoś nie palnęłam. Miło byłoby, gdybym została uświadomiona, jeśli jednak coś palnęłam. :P
0 komentarze:
Prześlij komentarz