czwartek, 22 września 2011

bez tytułu combo


Coraz bardziej zaczynam lubić wuefistę. Coś jak męska wersja Pani R. Me gusta. Marcowo-kwietniowy Londyn już mi chodzi po głowie prawie że non stop. Do tego Pijan wspominał coś wyjeździe do Włoch w ferie zimowe. To ja już zacznę z Rafcią chodzić z puszką i zbierać datki. 


1 komentarz:

  1. i trzeba zacząć planować co się tam kupi. chyba musimy wynająć drugi autokar, haha xD

    OdpowiedzUsuń