wtorek, 5 sierpnia 2014

Things To Do in Cracow (część I)

   Witam w sierpniu! Czas leci jak szalony, a jak dobrze pójdzie, to za miesiąc będę albo w Bocheńcu, albo w Murzasichlu. Się okaże. Za oknem promienie słoneczne walą w oczy, więc włączam wiatrak i stwierdzam, że jest to najlepszy moment w ciągu dnia na bycie twórczym, więc jestem.

Tę listę sporządzam w notesie od jakiegoś czasu. W głowie zdecydowanie dłużej. Kraków lubiłam od małego, chociaż nie bywałam w nim często. Kilkukrotnie był to przystanek szkolnych wycieczek, rzadziej cel rodzinnych podróży. Zawsze jeździliśmy z rodzicami i bratem prosto w góry, omijając Kraków z boku. Do tej pory nie wiem dlaczego. Jedną z dalszych moich wizyt w tym mieście była wycieczka szkolna w pierwszej klasie gimnazjum, potem w trzeciej klasie liceum. Między nimi jedna czy też dwie wizyty z rodzicami. Ale to był głównie Rynek i głównie na godzinę, może dwie. Słabo, bo od jakichś czterech lat mam zdecydowanie szeroki krąg krakowskich znajomych, nigdy nie było okazji ich odwiedzić. Będąc niepełnoletnią nie było mi wolno jechać tam samemu, a z rodzicami jakoś nie wychodziło. Wiedziałam, że chcę studiować w Krakowie. AON kusił, ale nie tak jak wąskie krakowskie uliczki i ten specyficzny klimat.

I stało się. Jestem na liście studentów Akademii Ekonomicznej, obecnie znanej pod nazwą Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie - trzeciej co do wielkości uczelni w Krakowie, drugiej najstarszej państwowej uczelni ekonomicznej w Polsce i największej uczelni ekonomicznej w Polsce pod względem liczby studentów. Lista powstaje (powstaje, bo nadal nie postawiłam kropki) z niejednego powodu, ale tym najważniejszym niech będzie chęć chłonięcia tego miasta więcej i więcej. Nie ukrywam, że słabo znam to miasto, ale i nie miałam sposobności, żeby zmienić ten fakt w znaczącym stopniu. Do czasu. We wrześniu czeka mnie przeprowadzka, na której myśl wewnętrznie tupię nogami zniecierpliwiona.


Ok, wstęp zaliczony, przejdę do kontentu w takim razie. Teraz i przez kilka następnych tego typu wpisów będzie pojawiać się kilka kolejnych punktów z mojej listy Things To Do in Cracow. Ile ich będzie? Nie wiem. Jak mówiłam, lista nadal się tworzy. Jeśli ktoś ma coś do zaproponowania, to też chętnie przeczytam w komentarzach!
Kolejność punktów przypadkowa, nie ma tutaj rzeczy "najważniejszej" i "może poczekać".

1. Wejść na któryś z kopców. Najlepiej przy zachodzie słońca, bo wtedy ładnie widać Kraków.



2. Massolit Books & Cafe, czyli strasznie klimatyczne miejsce. Połączenie kawiarni, biblioteki i antykwariatu. Znaleźć tam można ciekawe anglojęzyczne pozycje i (ponoć) dobrą kawę z bajglem. Dobry adres dla kogoś, kto nie ma co ze sobą zrobić w wolnej chwili, a lubi zapach starych książek i parzonych ziaren arabiki.


3. Cafe Oranżeria - kawiarnia na dachu Kossaka. Przepiękny widok na Kraków. Właśnie, skoro o tym piszę, to od razu zapytam - zna ktoś jakieś miejsce w Krakowie (niekoniecznie gastronomiczne), gdzie jest piękny widok i nie trzeba płacić za wejście (mam na myśli jakieś studia fotograficzne itp.)?

4. Zakrzówek, czyli niebiańskie miejsce na ziemi. Do tego w Polsce, do tego w Krakowie. Nigdy nie byłam, a kiedy znajoma (CLICK) powiedziała mi, że coś takiego jest w Krakowie, to długo nie chciałam w to uwierzyć. A jednak! Satelity Google przyszły z pomocą i musiałam przyznać ebi rację.



Niech na tym skończy się dzisiejszy wpis. Co za dużo to niezdrowo. Reszta będzie... kiedyś :)

PS Myślę nad umieszczeniem na blogu jakiejś zakładki, strony czy miejsca, w którym zamieszczę tę listę i będę odhaczać każdy z punktów po jego spełnieniu. Oczywiście będą tam też linki do odpowiednich postów, jeśli takowe powstaną na bazie odwiedzonego miejsca, zrobionej rzeczy, cokolwiek.

3 komentarze:

  1. Znów będę miała najwięcej (jedyne xD ) wyświetleń przez Ciebie :P
    4. całym serduszkiem propsuję, spiesz się, zanim przerobią to na apartamentowce;
    3. nie byłam w tym konkretnie (znam lepsze ;P )
    2. sponka, chociaż wolę Cudowne Lata i ich szarlotkę <3 Ale spodoba Ci się to, że w Massolicie można (lub było można) kupić amerykańskie książki :>
    1. wszystkie? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyświetlenia masz dzięki charyzmie :P Co do 3. - jakie? Co do 2. - wiem, że można i będzie to jeden z pierwszych moich celów we wrześniu <3 Co do 1. - oczywiście! I co do 4. - oby nie.

      Usuń
  2. Zdecydowanie Bocheniec!!! :))) Kraków jest piekny, polecam pozdrawiam i życzę najpiękniejszych chwil tu spędzonych :)

    OdpowiedzUsuń