czwartek, 31 lipca 2014

DEKOczwartek #1

   Kiedy główkowałam nad pomysłami na tematyczne wpisy, obawiałam się, że wyjdzie nudno. Nudno i przewidywalnie. Wiedziałam, że chcę, by czwartki były zarezerwowane na tematy okołodesignerskie, dekoratorskie, DEKOczwartki. Tylko tyle. Na skraju rezygnacji napisała do mnie Ciocia ebi z propozycją, jakiej jeszcze na polskiej i zagranicznej blogosferze nie widziałam. Po kilku wymienionych wiadomościach doszłyśmy do wniosku, że całkiem dobrą opcją jest blogowanie b2b. O co chodzi w tym dziwnym... czymś? Ciocia ebi prowadzi wnętrzarskie wtorki, ja DEKOczwartki. Chcemy wprowadzić garść interakcji między nami, żeby i jej czytelnicy, i moi dostali czegoś nowego. Stop rutynie! A teraz łopatologicznie wyłożę kawę na ławę, o co nam tak naprawdę chodzi. Ebi we wtorek zamieściła swój wpis z krótkim wprowadzeniem jak u mnie i uwaga... z zadaniem. Zadaniem dla mnie, które ja w czwartek, tj. dziś, muszę "spełnić". Po tym, jak zaraz to zrobię, to ja rzucę jej kolejne zadanie niczym rękawicę i koło fortuny będzie się kręcić. 


"Fascynuje mnie farba Chalkboard Paint i z pewnością skorzystam z niej w moim wymarzonym domku. Ale jak? Szukam pomysłów, ciekawych stylizacji i możliwości wykorzystania tego dość drogiego (chyba!) cudeńka."

Może zacznę od kwestii ceny. Fakt, nie jest najmniejsza, ale kosmicznej tragedii nie ma, jeśli nie chcesz wymalować nią całego pokoju. Różne źródła polecają różne firmy, ale z tego, co wyczytałam, to najlepszą opcją byłaby Primacol Decorative. Ma największą pojemność i jest gęsta, dzięki czemu wystarczy jedna warstwa, by farba mogła spełniać swoją funkcję. Cena w sklepie IMIN design i za 0,75l należy zapłacić 77 zł. 
Dobra, ale teraz mniej suchych informacji, więcej przykładów. Jakiś czas temu namiętnie czytywałam bloga Ali z Design Your Life. Potem nadszedł maturalny szał i trochę się "opuściłam", ale nadal pamiętam super gadżet, jaki stworzyła przy użyciu tablicówki. A była (i jak mniemam nadal jest) to tablica w ozdobnej ramie, którą wtedy Ala trzymała na biurku. Swoisty motywator do pracy, który chyba sobie sama w Krakowie stworzę, bo czuję, że będę czegoś takiego potrzebować...

Zdjęcie pochodzi z bloga Design Your Life, gdzie możecie zobaczyć, jak zrobić taką ramkę krok po kroku - CLICK!
Tablicówka przyda się też do wszelkiego rodzaju planowania - czy to tygodniowego jadłospisu, czy obowiązków domowych:


Pozostając w tematyce kuchennej:



To może być też powierzchnia, na której najbardziej niesforne dziecko może się wyżyć i rozładować emocje:



A na koniec coś, co idealnie sprawdzi się w sypialni czy przy porannej kawie z ukochanym:




Wiem, że wpis ten jest tak długi, że kobietom pojawiły się już zmarszczki, a mężczyźni posiwieli, ale zajmę jeszcze chwilę. Jedna z ważniejszych rzeczy, czyli to, czym pisze się po powierzchni pomalowanej tą farbą. Można oczywiście tradycyjną kredą (polecam te, które się nie sypią - i tak robią bałagan, wiadomo, ale mniejszy), chociaż ja polecałabym specjalne pisaki. Markery kredowe, bo o nich mowa, można kupić na Allegro już za 7 zł.

   Zdaję sobie sprawę, że tematu na pewno nie wyczerpałam, ale to są pomysły, które mi osobiście przypadły do gustu. W gruncie rzeczy możliwe, że sama coś pomaluję taką farbą w moim krakowskim mieszkaniu. Co? Jeśli to nastąpi, na pewno zamieszczę zdjęcia w którymś z kolei DEKOczwartku.


ZADANIE DLA CIOCI EBI:
Z tego, co widzę, mieszkanie w Krakowie jest "gołe" na ścianach. Potrzebuję fajnych, ciekawych pomysłów, jak je przyozdobić, by było bardziej "moje". Nie chodzi mi o zwykłe ramki na zdjęcia, bo te już leżą w szufladzie i czekają na powieszenie. Wysil swój umysł, ebi, zaskocz mnie. Lubię DIY, pamiętaj! :)

Zamieszczone wyżej zdjęcia zostały znalezione na Tumblr, Google grafika, na blogu Design Your Life. Żadne z nich nie jest moją własnością.

7 komentarzy:

  1. rozkład tygodnia w kuchni *.*
    PS. Gołe to w Krakowie powinno być co innego :P Dlatego z przyjemnością "zajmę" się więc Twoimi ścianami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowne, nie? Sama sobie takie zrobię w Krakowie do... czegoś tam :D

      Usuń
    2. Na pewno przyda się w czasie sesji (zaliczenia, itd. ) ;D Tak, już niedługo będziesz mieć maturę co pół roku <3

      Usuń
    3. Nie mogę się doczekać, serio :P

      Usuń
  2. Fajowy post...blog też świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo inspirujący post, farba kredowa daje niesamowite możliwości, może "dekorować" razem z nami każde pomieszczenie w zależności od tego co na niej napiszemy lub narysujemy :)
    pozdrawiam cieplutko ::)

    OdpowiedzUsuń