Home Decor Inspirations, czyli mała cząstka zapowiadanych przeze mnie zmian. Ci, którzy znają mnie dłużej niż miesiąc, wiedzą (a przynajmniej tak mi się wydaje), że wszelkie kwestie dot. dekorowania wnętrz, projektowania ich zawsze mnie interesowały, choć tutaj słowo interesowały ma dla mnie zbyt słaby wydźwięk. Miałam swój moment w życiu, kiedy całkiem poważnie myślałam o podjęciu stosownych kroków, by po maturze pójść na studia z tym związane. To, że wybrałam ekonomię, nie znaczy, że moje plany zostały spalone na panewce. Tak gwoli ścisłości - na wcześniej wspomnianym kierunku zamierzam wybrać specjalność gospodarowanie nieruchomościami. W głowie mieści mi się cała góra ambitnych kroków, które zamierzam podjąć, kiedy już sprowadzę się do tego Krakowa. Po uzyskaniu tytułu magistra chcę mieć zdobytą taką kombinację kierunków, że dam radę robić w życiu to, co sprawia mi przyjemność.
Wracając jednak do tematów okołownętrzarskich, to przeglądając jak codziennie Facebooka, trafiłam na coś naprawdę... och! Był to fanpejdż pewnego bloga czy też strony (jak zwał, tak zwał) - house loves. Powiem szczerze, że na polskiej części blogosfery rzadko dane było mi znajdywać tak ciekawe "pozycje". Zaryzykuję wręcz stwierdzeniem, że bardzo rzadko. Od mniej więcej dwóch, trzech lat czytuję od czasu do czasu strony i blogi anglojęzyczne, ale nigdy nie przykuło mojej uwagi coś polskiego. A tu proszę, niespodzianka! Karolina dzieli moje pasje, ma trzyletnią córkę i, jak wspomina, przystojnego męża. "z zamiłowania jestem dekoratorem przestrzeni, wnętrz i grafikiem (...) kocham piękno, tak więc każdy rodzaj pięknego designu, typografi, DIY, dekoracji, fotografii czy jedzenia, staje się moją miłością" Gorąco polecam przejrzenie jej wpisów nawet wtedy, kiedy nie jesteście miłośnikami designu. Karolina w swoich wpisach zamieszcza przepiękne zdjęcia, na których patrzenie to czysta przyjemność.
Cóż, mam nadzieję, że spełniłam swoją misję i zachęciłam Was do zajrzenia w jej skromne progi. Na dokładkę dorzucam kilka zdjęć jej autorstwa.
Ściskam,
A.






Widać, że UEK w Krakowie, skoro na ekonomii gospodarujesz nieruchomościami :D chyba, że to specjalność międzykierunkowa :P
OdpowiedzUsuńKierunek jak kierunek, specjalność jak specjalność ;)
UsuńMasz racje, mimo wybranej przez Ciebie ekonomi, nie warto poddawać się w rzeczy, którą się interesujemy. Oj, gdybym mogła tylko tak urządzić swoje mieszkanie w przyszłości! :)
OdpowiedzUsuń