Hoł, hoł, hoł. Ach ta wysławiona fraza wśród blogerów z zaburzeniami w częstotliwości zamieszczania postów - dawno mnie tu nie było. Cierpię na tę "chorobę" od jakiegoś czasu i ciężko mi się z niej wyleczyć.
Co jest? Ha, podczas mojej nieobecności zdążyłam zdobyć pracę, pracować kilka tygodni i nie mieć pracy. Zdążyłam dowiedzieć się, jakie wyniki przyszło mi mieć z egzaminów maturalnych. W końcu - oczekiwać na wyniki rekrutacji. A te już pojutrze. W duchu wierzę, że los zechce mi sprzyjać i wyrzuci mnie na głęboką wodę. Krakowską wodę w Wiśle.
Co więcej? W głowie siedzi mi pewien, nazwijmy to górnolotnie, projekt. Jednak dużo wysiłku i czasu minie, zanim cokolwiek się tutaj pojawi. Mam dużo zapału i obecność moich ambicji tylko napędza turbiny działania. Gdzieś w zakamarkach wyobraźni urodził się ten pomysł i mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Kilka dni temu stałam się właścicielką Kindla. Dzięki temu wzmożyła się moja chęć czytania i stąd moje pytanie - polecacie jakieś dobre książki?
Idąc za ciosem polecania - jakieś fajne, ciekawe czy przydatne aplikacje na iOS?
Take care!
A.
0 komentarze:
Prześlij komentarz