Kupiłam kalendarz! Od teraz organizuję swój czas. Tak! Będę systematyczna i uporządkowana. Mam rację, prawda?
Jednak o organizacji czasu i o moim nowym nabytku będzie oddzielny wpis (który już zaplanowałam w moim kalendarzu, ha). Teraz wróćmy do clue dnia dzisiejszego (a raczej wczorajszego), czyli do serii postów blogowania b2b. Zadanie od cioci ebi brzmi następująco:
Prawdopodobnie w "spadku" dostaniemy meble kuchenne w kolorze kremowo-brązowym. (Niektóre przody są kremowe, inne- brązowe/ mahoniowe). Potrzebujemy inspiracji na fajną aranżację kuchni w tej kolorystyce. Da się załatwić? :D
Jasne, że się da! Przynajmniej poniekąd, bo przyznam, że ciężko jest mi się ustosunkować do zadania bez obejrzenia zdjęć tych danych mebli. Ale cóż, życie niejednokrotnie pokazało, że trzeba improwizować. Czemu nie zrobić tego teraz?
Zdecydowanie widać moje zamiłowanie do wysp kuchennych. Spowodowane jest to pewnie tym, że całe życie mieszkałam w bloku, gdzie kuchnie były (i są) raczej małych rozmiarów i na posiadanie wyspy nie można sobie czysto fizycznie pozwolić. Wbrew pozorom jest to całkiem funkcjonalna część kuchni, zapełnia pusty środek kuchennego pomieszczenia i daje kilka dodatkowych metrów kwadratowych blatu. Każdy, kto w kuchni spędza choć trochę więcej czasu od wzięcia talerza i zaniesienia go do zlewu, przyzna mi rację, że blat to rzecz cenna, jeśli chodzi o gotowanie. Stąd też od razu mój "apel" - kiedy będziecie urządzać swoją kuchnię, postawcie na zabudowę urządzeń. To kolejne powierzchnie do wykorzystania!
Jeszcze kwestia blatu. Sama w rodzinnym domu mam meble w tej kolorystyce. Pamiętam, że rodzice mieli problem, jaki blat dobrać do całości. Jasny dość szybko się brudzi, a ciemny pomniejsza już dość małą kuchnię. Postawili na kremowy z ciemniejszymi wzorkami (à la kropeczki). Przyznam, że nie mogę znaleźć podobnego w Internecie, ale jak tylko będę miała możliwość zrobienia zdjęcia mojej kuchni, to podrzucę tutaj adnotację.
ZADANIE DLA CIOCI EBI:
Ok, pozostajemy w studenckim mieszkaniu. Mamy z Olą balkon i jest on pusty, a całkiem niemały. Zarzuć no jakimiś fajnymi pomysłami, co można byłoby z nim zrobić, żeby chciało się na nim spędzać trochę czasu :)



pomimo, że kocham całym sercem styl skandynawski - moja kuchnia (narazie przed remontem bo na pewno będą zmieniać na barwy skandynawskie) jest dokładnie w takich kolorach i powiem szczerze, że bardzo "ciepło" się czuje w kolorystyce czekoladowo - kremowo -drewnianej :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie :)
Ja też uwielbiam nurty skandynawskie. Moje studenckie mieszkanie w Krakowie niestety takie nie jest, ale z pewnością swój dom czy swoje mieszkanie w przyszłości postaram się urządzić tak, by oddawało sto procent mnie :)
UsuńBardzo ładne kuchnie :) Kiedy tylko będzie nas stać na własny dom i zabawę w aranżację ? ;>
OdpowiedzUsuńWszystkie te kuchnie takie ładne że nie wiem którą bym chciała w domu ;(
OdpowiedzUsuńSpóźnione, ale szczere http://ciociaebi.blogspot.com/2014/10/balkonowa-trojka.html <3
OdpowiedzUsuń