Sometimes my heart is skipping a, skipping a beat
I've got a bomb blast ticking in, ticking in me
Okej. Czyli piątek mam za sobą. Jutro poniedziałek, kołomyi początek. Ważne, że reszta klasy jest w miarę tak samo jebnięta jak ja. I nie zawsze myślimy w grzeczny sposób. Będzie cool.
A teraz posłucham Paolo Nutini i I'm From Barcelona. I przepiszę matematykę. Dobranoc.
niedziela, 4 września 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
w sumie to chyba bym chciała być w twojej klasie.
OdpowiedzUsuń