Chciałeś uczucia? Chciałeś więcej wewnętrznej mnie? A masz.
Jezu, jak mi dobrze. To najlepszy piątek odkąd pamiętam. Tyyyle radości i szczęścia! To coś w brzuchu to jeszcze nie motyle, ale równie dobrze na mnie działa. Szczęście! To tak fajnie kogoś uszczęśliwiać, a jak jeszcze samemu jest się od tego szczęśliwym, to jest full pakiet opcja. Chcę więcej. Chcę więcej tego szczęścia!
I super, że trafiłam. Powiem szczerze, że nie wiedziałam, czy się uda. A już dzisiaj przed 18:00 to takie miałam odczucia, że to jednak był błąd, no. Że się wygłupiłam i że to dziecinne. A teraz ogarnia mnie wszechobecna radość. Boże, jak ja to lubię.
A to mi tata dzisiaj śpiewał i grał na gitarze. To też lubię. :D
0 komentarze:
Prześlij komentarz