Dzień dobry wieczór, dziś wtorek, opierdalania się początek. I co z tego, że się nie rymuje i nie jest to prawdą. Lepiej sobie coś wmówić czasami. Więc tak:
- Znów upiekło mi się z historią. Piszę ją w czwartek, znów nie z mojej winy.
- Wygoniono mnie z kółka geograficznego tekstem "Jak chcesz zapracować na ocenę, to napisz jakiś referat, bo ja tutaj z pierwszakami pracuję".
- Ciągle walczę z widgetem z listą blogów. Coś się zje...psuło poważniejszego. Z tej racji szukam kogoś, kto ogarnia CSS i mógłby spojrzeć na szablon w celu rozpoznania problemu.
- Chciałabym usiąść w pewnym momencie na dupie z laptopem i nadrobić zaległości w serialach, ale zawsze mam coś ważniejszego. A to już przecież po finałowych, a ja nie wiem, jak się co skończyło... Słyszałam, że w Pamiętnikach Wampirów ktoś ma/miał umrzeć, coś czytałam, że niby Damon. Jeśli to by się potwierdziło, to kupuję ekspresowy bez powrotu do Stanów i robię sieczkę u tych, którzy na to wpadli pewnego dnia przy kolejnej whisky.
- Jenny powinna być z Natem, ale nie będzie, wiem.
- Za bardzo się przejmuję niektórymi sprawami.
- Nikt, do cholery, z ludzi, których znam, nie będzie papieżem. No litości...
- W sobotę kolejna komunia, ma być burzowo i deszczowo. Chcę słońca. Chcę już non stop w topach na dwór wychodzić. Chcę krótkie spodenki i japonki. Chcę ciepło. Chcę już 3 czerwca. CHCĘ GRECJĘ.
- A W WEEKEND ZAKUPY!
Dziękuję za uwagę, dobranoc. Powinnam w sumie pouczyć się jeszcze geografii. Mogłabym się jutro zgłosić. Ale to się zobaczy.
0 komentarze:
Prześlij komentarz