Dobry wieczór. Za chwilę dwudziesta druga. Ala sobie słucha The Pretender Foo Fighters. I tak sobie myślę, że naprawdę jest mi dobrze w tej szkole. Spodziewałam się czegoś innego, spodziewałam się swego rodzaju codziennego zapierdolu. No i niby tak jest, że codziennie chodzę spać koło trzeciej w nocy, nie wysypiam się, pijam kawę hektolitrami i generalnie wyglądam jak trup człowieka, ale to wszystko tylko z mojego niezorganizowania. Tylko i wyłącznie. Bo niby wymagają, plują się, rzucają jedynkami na lewo i prawo, ale tak na dobrą sprawę nie jest strasznie. Ktoś mnie nawet ostatnio zapytał, czy nie wolałabym być teraz w gimnazjum, czy nie wolałabym tam wrócić. Tylko, że liceum a gimnazjum to jak niebo a ziemia. Byłam tam ostatnio. Nawet parę razy, sprawy różne tego wymagały. I mówię mocne "nie" na pytania, czy nie chciałabym wrócić do gimnazjum. Może to kwestia mojego podejścia? Może to takie moje lekkie wyjebanie na wszystko? No dobra, nie na wszystko, bo jest parę, a nawet dużo spraw, na których cholernie mi zależy. Żebym tylko się na tym moim wyjebaniu nie przejechała, bo rocznik niżej jest troszkę... No... Nie wszyscy, ale no... No muszę zdać tą pierwszą klasę, tyle.
Z czymś takim fajnie się zasypia.
Cieszy mnie tylko fakt, że najcięższa część tygodnia jest za mną. Tygodnia, który tak sprytnie sobie znika z szybkością nadzwyczajną. No i dzisiaj miła niespodzianka. Miłe to było, nawet jeśli wymuszone, albo tylko dlatego, bo "tak wypada". Whatever, miło dzisiaj było. Tak generalnie, miły dzień. Lekki. Taki normalny. Wszystkie powinny być takie. Nawet sprawdzian z geo był miły. Mieszko na koniec dnia wprawił mnie w spazmatyczne śmiechy. Że co? Że ludzie z drugiego jak nie mają kasy, to piją denaturat? Spoko!
No i ten, Maczek sobie wraca ze Stanów, a ja sobie myślę, jak to fajnie byłoby tam polecieć. I nawet sobie pomyślałam, że jak już będę na tym AGH, SGH albo AON-nie, to sobie polecę tak jak Maczek na trzy miesiące. I sobie tam będę mieszkać. Tylko ja się nie wpakuję w więzienne hostele. :P
Wanna have a champagne shower?

raz piłam prawie denaturat, liczy się?
OdpowiedzUsuń*tę pierwszą klasę
OdpowiedzUsuńortograficzne gestapo zawsze do usług.
wcale się nie dziwię, czemu nie chciałabyś wrócić do gimnazjum.
OdpowiedzUsuńteż bym nie chciała.