Przez ostatnie trzy godziny narkotyzowałam się lakierami do paznokci. Teoretycznie próbowałam doprowadzić je do stanu używalności. Jak mogłam się spodziewać, gówno z tego wyszło. Zachciało się Ali water marble... Mam tylko uwalone biurko, ręce, wszystko dookoła. Super. Good job, Ala!
W poniedziałek rodzice jadą na Węgry. Do piątku ich nie będzie. ♥ A, i grilla nie będzie chyba, bo panowie dalej pod nieobecność moich rodzicieli będą remontować dach. No chyba, że koło czwartku.
Mała Ala na dziś:
PS. Niemiłosiernie wkurwia mnie, kiedy ktoś, kogo w życiu nie słyszałam na uszy, na oczy nie widziałam, dłonią nie dotknęłam czy z jednej michy nie jedliśmy, zaprasza mnie do znajomych na fejsie. Taki czelendż? Im więcej znajomych tym lepiej? Nawet jeśli mieszkam w NYC, a dodaję ludzi z Polski? No ogar...
PS. 2 TOMASZ, NIE WCHODŹ NA DRPG :D
PS. 2 TOMASZ, NIE WCHODŹ NA DRPG :D
0 komentarze:
Prześlij komentarz