No to tak. Wypadałoby nadrobić tą nieobecność na blogu przez parę dni. Co się wydarzyło? Oj wiele. Malowanie rancza w Teksasie z Ewą w parku, szarlota z Ewą (przy której obrobiłyśmy dupę wielu osobom, TOBIE też :D), były listy przyjętych w szkołach ponadgimnazjalnych. Była super pizza z klasą i gościem honorowym. Było spotkanie inaugurujące wakacje. Jej, tylko pogoda ostatnio się zepsuła. Jaśma wyleciała do Stanów. Tęsknię i zazdroszczę.
A Ewa jest na DRPG ♥
Dziękuję, dobranoc.
Kocham Cię, dobranoc.
OdpowiedzUsuń