niedziela, 10 lipca 2011

#82

No i mamy kolejną niedzielę wakacji prawie za sobą. 
Z utęsknieniem i zanikającą wręcz nadzieją czekam jutro na bluzę, która została wysłana priorytetem w zeszły czwartek. 
Jutro w nocy ognisko, które zapowiada się całkiem całkiem. 
W środę wyruszam do Łodzi na noc lub dwie. Do kuzynki.
Chyba zakończę pewien etap w moim życiu. Ten, co do którego miałam wiele wątpliwości. To już zaczyna nie mieć sensu.
Od jutra nie ma rodziców.
Nie będę miała dużego łóżka. 
Nie ssę ślimakom i nie połykam. Jasne?
RICHIE SAMBORA MA DZISIAJ 52 URODZINY. OCH! HAPPY BIRTHDAY, RICHIE! ♥



Jego głos jest jak afrodyzjak. I działa dość dobrze. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz