Mam taki strasznie dziwny humor. Stan emocjonalny chwieje się na granicy radości i realizmu. Wszyscy coś ode mnie chcą. Dni Narodów nadal nieogarnięte. Wszystko na głowie Ziółkowskiej. Tak, napiszmy jeszcze najlepiej do ambasady Zjednoczonych Emiratów Arabskich z prośbą o sponsoring. Bo ja nie mam co robić. A co, scenariusz też sobie napiszę na jutro, bo przecież sprawdzian z fizyki to tam małe piwo. Tak, Ziółkowska może wszystko.
Co nie zmienia faktu, że dzisiejszy dzień spędziłam wyborowo. Wybrana została farba dla Ewy, złocisty blond. Jutro się kłujemy.
A generalnie jest dziwnie. Dziwne napięcie. Nieswojo się czuję. Oby to minęło, bo nie jestem przyzwyczajona do tego typu sytuacji. Byle do piątku/soboty.
0 komentarze:
Prześlij komentarz