No disrespect but that's how I am.
Dziś będzie krótko, a przynajmniej krócej niż ostatnio, bo i czasu mniej. Szkoła goni, kurs na prawo jazdy doszedł w międzyczasie, pozaszkolne obowiązki też dają o sobie znać i czasem zapominam, jak się nazywam. Ale znajduję przynajmniej czas na wysypianie się - minimum siedem godzin i do tej pory idzie mi nieźle.
Czując pustkę po minionych feriach w kwestii deski, zaczęłam szukać jakiejś alternatywy na ciepłe dni wiosny czy lata. No i wyszperany został LONGBOARD (<- klik), często mylony ze zwykłą deskorolką. Na razie robię rozeznanie w temacie, przeszukuję fora, wypytuję ludzi, szacuję, jaki majątek czeka na mnie do wydania... Z tym majątkiem to nieco przesadzone stwierdzenie, ale niestety fakt jest faktem, że ten sport, jak na przykład bierki, do najtańszych nie należy. Dlatego czeka mnie przemyślenie wszystkich "za" i "przeciw", a potem podjęcie decyzji. Oby była z dobrem dla ogółu. Pod TYM linkiem można zobaczyć dziewczyny z Longboard Girls Crew Poland w akcji.

0 komentarze:
Prześlij komentarz