Tak bardzo mi się nic nie chce. Leniwe śpiewanie I need a dollar dollar, a dollar is what I need to jedyne, na co mnie stać dziś wieczorem. Jak pomyślę o jutrzejszej geografii, to mnie krew zalewa. Kolejna w tym tygodniu? Seriously?
Znalezienie swojego kolejnego "ulubionego czegoś" to chyba jedno z lepszych doświadczeń w życiu człowieka. I wiem to z autopsji, Ty pewnie też. Ciekawość zżera "jak będzie następnym razem". Nie możesz doczekać się terminów, co chwilę sprawdzasz w kalendarzu, kiedy wreszcie "ten" dzień. Jeden lubi pomarańcze, inny jak mu nogi śmierdzą, a ja lubię jeździć.

propsuję uczniów drugiego w drugiej klasie jebiących wademekum. i tak moja szkoła zda maturę lepiej od waszej </3
OdpowiedzUsuńNo ale to oczywistość, soł? :P
Usuń