piątek, 4 stycznia 2013

red marathon


Plac. Bus. Dworzec. Taxi. Kino. Smyk. Kino. Film. Żarcie. H&M. Dworzec.Bus. Alibi. McDonald's. Przystanek.

Kolejny raz przekonałam się, że nie warto. Cholerne polskie filmy. Ugh. Teraz ciągnie mnie na "Sępa" i "Kolekcjonera". Ten drugi w 3D. 
Tak dużo przecen, tak duża dupa, tak mało pieniędzy.

"007 Quantum of Solace" czas zacząć. Uwielbiam weekendowe, filmowe noce z Craigiem.



Follow my blog with Bloglovin

1 komentarz:

  1. Na jednym zdjęciu wyglądasz trochę jak Bellatriks Lestrange z Harrego Pottera. Ale to tylko taka mina...

    OdpowiedzUsuń