niedziela, 1 kwietnia 2012

Lubię niedziele jak ta. Rzadko się zdarzają, bo zwykle nie lubię tego dnia tygodnia. Sok z czarnej porzeczki, Pod słońcem Toskanii i świadomość, że jutro czeka mnie całkiem luźny dzień... Tak, to całkiem miłe uczucie. No, to wracam do filmu. Później Prima Aprillis. Dobranoc.



10 dni

2 komentarze:

  1. Ah, wspaniała piosenka. I pomyśleć, że kiedyś zakazano ją puszczać radiu... Jest jeszcze fajny utwór: Je m'appelle Jane (z Mickey 3D, polecam. A niedziele... kurczę, nie dziwię się, że mało osób je lubi, bo... w niedziele nic, absolutnie nic się nie dzieje. Jak w angielskiej wsi: do kościółka, potem obiad. :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak byłam mała, to wstydziłam się słuchać tej piosenki :D
    To był pierwszy kontakt z seksem jaki miała mała Ewcia XD
    Wciąż czuję to głupie zażenowanie, gdy tak sapią do tych mikrofonów XD

    OdpowiedzUsuń