sobota, 7 kwietnia 2012

Brzydka dziś pogoda, wszyscy albo chorzy, albo gdzieś powyjeżdżali. Z tej okazji, tak urodzinowo, oglądam Alicję w Krainie Czarów.
Londyn zbliża się wielkimi krokami. Od tej pory szkołę zostawiam za sobą. Będzie, co ma być. Teraz zaczyna się zabawa. Powinnam się zacząć pakować, czyż nie? No tak, ale Ziółkowska jak zwykle zacznie się pakować w noc przed wycieczką.




Ziółkowska szaleje.

/Boże, jaki ten film jest świetny.

4 komentarze: