niedziela, 17 czerwca 2012

In life, as in football, you won't go far...

...unless you know where the goalposts are.
Ten cytat wychwyciłam z któregoś newsa na BBC. Chyba każdy siedzi dzisiaj z grobowym nastrojem po wczorajszym meczu, czyż nie? Ale to nie zmienia faktu, że są i tacy, którzy ani troszkę nie są zdziwieni. Mi tam pasowały Jarzębinki, Oceana w radiu, wszędzie ludzie z wymalowanymi flagami na policzkach, ale nie mydliłam sobie oczu, że my coś możemy osiągnąć. Bo taka prawda. Nie z obecnym (a ponoć już byłym) trenerem, nie z PZPN-em. Nie znam się na tyle, żeby móc się dalej wypowiadać o tej całej szopce, ale jedyne, co mogę jeszcze dodać to to, że pomimo wszystko straszny wstyd, że na własnym Euro, we własnym kraju nie wyszliśmy z grupy nazywanej potocznie "grupą śmierci" czy "grupą marzeń". Ba, zajęliśmy w niej ostatnie miejsce, łapiąc jedynie dwa punkty za dwa remisy. Za duża pewność wygranej. Trochę pokory - i w zawodnikach, i w kibicach.
Czujecie wakacje? Niektórzy mają jeszcze egzaminy na studiach, ale niektórzy za tydzień będą się już pławić w słońcu, sącząc zimne piwko na OSIRze. :) Młyn jest, owszem, ale jest do czego dążyć. Żeby tylko wszystko poszło zgodnie z planem... Miałam poniekąd wspaniałe plany na te zbliżające się dwa miesiące, nie wszystko wypali, część została przeniesiona na za rok (Londyn na przykład). Karolino, jeśli to czytasz, to wiedz, że kiedyś się do Ciebie pewnie wproszę. :):)

Uciekam ponownie do geografii, bo baseny, cieśniny, zatoki i morza świata same do głowy nie wejdą. Nie chciałabym tylko, żeby ta porażka polskiej drużyny wpłynęła na atmosferę na Euro. Cieszmy się dalej, świętujmy sukcesy innych. Jednym z większych plusów Euro w Polsce jest fakt, że może w końcu zaczną odbywać się u nas jakieś koncerty większej rangi, skoro mamy te wielkie stadiony.
Read More

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Patriotism is the virtue of the vicious.

No właśnie. Tak kiedyś powiedział Oscar Wilde. Miał rację mówiąc, że patriotyzm jest cnotą ziejących nienawiścią? To temat na głębszą rozmkinę kiedyś, w jakiś leniwy wakacyjny wieczór. Pewne jest jednak to, że teraz, podczas Euro 2012 w Polsce, możemy obserwować coś, co można nazwać "patriotyzmem na pokaz".
Ja nie mówię, że jestem przykładem do naśladowania, jeśli chodzi o patriotyzm. Chodzi mi tylko o to, że straszliwie mocno irytuje mnie sytuacja, kiedy miesiąc temu osoba XYZ miała, mówiąc kolokwialnie, wyjebane na Polskę, zero szacunku do kraju, a z dniem 8.06.2012 br. stała się najgorliwszym patriotą. Należy oddzielić chyba dwie sprawy - zagorzałe kibicowanie drużynie polskiej i bycie patriotą na miesiąc. Bo to trochę niepoważne. Ja osobiście uważam, że nie jest zbrodnią jeżdżenie z flagą na szybie samochodu. Nie jest czymś złym wywieszanie szalików w oknach, ale to jasnej cholery - bądźmy w tym szczerzy.

Kiedy ludzie mają wyrzuty sumienia, albo gdy mogą powołać się na patriotyzm, są gotowi na wszystko.

Tyle. Generalnie chciałam dać tylko wyraz mojemu poirytowaniu. Jeśli kogoś uraziłam, to bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.
Read More

sobota, 2 czerwca 2012

I keep on fallin'


Leniwa sobota. Stawiam sobie nowe cele. Jeszcze się wszyscy zdziwicie. Przy porannej kawie się udławicie. :) Nie żebym Wam źle życzyła. I nie chodzi mi bynajmniej o saksofon czy perkusję. 
Zastój zastojem, ludzie mnie denerwują, staję się co raz bardziej mainstreamowa. To takie w moim stylu.
Read More

czwartek, 24 maja 2012

Never too old to love?

No właśnie. Zaintrygował mnie temat z jednego z forów. Czy egoistycznym podejściem jest życie z kimś aż do śmierci, jeśli miłość dawno wygasła, a pozostało przyzwyczajenie, przyjaźń i wspólne cztery ściany? Czy powinno się w podeszłym wieku odchodzić od partnera czy wpsółmałżonka, żeby szukać nowego, gorącego uczucia? Teoretycznie i praktycznie starsi ludzie też mają prawo do flirtu i burzliwego okresu zafascynowania drugą osobą, ale czy to tak łatwo nadrobić po tylu latach rutyny ciągle z tą samą osobą?
Szczerze powiedziawszy nie mam nic przeciwko, żeby starsi ludzie szukali sobie kogoś nowego, ale gdyby spojrzeć na to realnie - mało która osoba z krzyżem doświadczeń na plecach będzie szukać nowych, bądź co bądź, problemów i dylematów. Większość pewnie dla świętego spokoju pozostaje w długoletnich związkach, bo tak wygodniej. Jeśli tylko ludziom jest dobrze z tym, co mają, ja nie mam nic do dodania. 
Miło by było, żebyś dodał coś od siebie w komentarzu, Czytelniku. Kimkolwiek jesteś. :)
Read More

niedziela, 20 maja 2012

poniedziałek, 14 maja 2012

Tak szybko jak wzburzyła się we mnie euforia z powodu niedoszłego wyjazdu do Hiszpanii we wrześniu, tak szybko sprowadzono mnie na ziemię. Niestety. Całą sobą teraz muszę się skierować na szkołę. Lepiej późno niż wcale, tak mówią. Głupio by było tylko wtedy, kiedy musiałabym siedzieć z książkami w czerwcu i lipcu włącznie. No głupio by było, no głupio. Ale wierzę w to, że było wielu takich jak ja i dali radę. A ja tylko panikuję jak zwykle. Wykorzystam ostatnie pokłady sił, żeby to ogarnąć. Z fizyką się dało? Dało, nie jest rewelacyjnie, ale zdecydowanie lepiej, niż w poprzednim półroczu. 

Podobno robi się cieplej. Mama wróciła z basenu i tak powiedziała. No oby, bo coraz bardziej marzy mi się wypad na weekend gdzieś poza nasz zasrany Tomaszówek. Kraków? Warszawa? Może Poznań? Ugadać rodziców i będzie miło. Ktoś chętny na coś takiego? :)

Huh, po raz który to już wprowadzam zmiany? Oby po raz ostatni. Zaciskam poślady i tyle, no.


PS. A może dziennikarstwo radiowe?
Read More

piątek, 4 maja 2012

na na na you make me feel good
Ciepło się robi, czas zapieprza, sezon serialu się kończy, czuję wakacje. 

I'll carry you home
toniiight
we are youuung
Trochę sobie rzuciłam kłodę pod nogi, ale opłacało się. Mimo wszystko, opłacało się. Teraz już tylko z górki samo pójdzie. Oby. Oby, bo nie dam sobie spokoju i będę pluć sobie w brodę.

Poza tym, poważnie myślałam nad paroma kwestiami. Trochę zmian szykuję w moim życiu. Tak z okazji tej wiosny. Więcej szczegółów niebawem.

A poooza wszystkim, to proponuję wszystkim przybranie mojej nowej dewizy życiowej - dystans do wszystkiego i wszystkich. Życie jest wygodniejsze i piękniejsze, kiedy patrzy się na nie w ten sposób. Zaręczam. :)
Read More