środa, 15 czerwca 2011

i am back

Wróciłam! Boże, ile się działo, a ja tutaj cicho non stop.
Minęła Grecja, wycieczka roku! (zdjęcia niebawem) Nie wiem, czy już pisałam, że tata sprawił mi Epiphone Gibsona. Kupili mi winyla Bon Jovi "New Jersey". Mam torebkę z flagą Stanów Zjednoczonych. Miałam też niespodziewany format dysku. Tańczę w polonezie w piątek. Zapuściłam "Greatest Hits" Bon Jovi. To straszne,  ale dawno, bardzo dawno ich nie słuchałam. Ale o tym wszystkim więcej dziś wieczorem albo jutro.

I dziękuję za ponad 5000 wyświetleń bloga! :) 

0 komentarze:

Prześlij komentarz