niedziela, 17 listopada 2013

powoli do przodu

   Weekend się kończy, czasu coraz mniej, spraw do załatwienia coraz więcej. Ale olałam na moment, żeby coś tutaj zamieścić. Sprawy związane z Au Pair zajmują mi głowę prawie tak bardzo jak stres szkolno-maturalny. Au Pair to Ziemia, a ja to Księżyc. Nieodwracalnie, cyklicznie, w kółko.


   W sobotę przed 11:00 wyjechaliśmy do Łodzi na spotkanie w Cultural Care Au Pair. Myślałam, że się spóźnimy, ale ostatecznie dotarliśmy przed czasem. Niecałe dwie godziny minęły bardzo fajnie, prowadząca - była operka - mówiła ciekawie, chociaż większość informacji i tak już miałam gdzieś tam zdobytych po przetrzepywaniu for, blogów i innych. Małe interview, uściśnięcie ręki i po wszystkim. Jedno jest pewne - zdecydowałam się. Jadę. Lecę. Dzisiaj nawet zaczęłam wypełniać swoją aplikację online, ale nie sądziłam, że to zajmuje tyle czasu. Jestem dopiero ciut za połową. 

Ach, nie mogę się doczekać!


Lecę wziąć prysznic i zrobić coś z tym cholernym niemieckim. Ugh, czemu to tak zatruwa życie?

A u Was jak, operki?

9 komentarzy:

  1. Mnie też temat au pair codziennie przewija się w myślach. Ostatnio skończyłam pisać family letter a teraz czekam na śnieg żeby nagrać filmik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - filmik! I zdjęcia, o których w sumie prawie zapomniałam i będę musiała to jakoś nadrobić, bo jak tak popatrzyłam wstecz, to mało (żeby nie powiedzieć "prawie w ogóle") mam fotek z dzieciakami :( Ale dam jakoś radę. DAMY! :)

      Usuń
    2. Ja też mam tyle zdjęć jakby ich właściwie nie było, masakra, trzeba wziąć się do roboty!!! :)

      Usuń
  2. Ojj tak, trochę to czasu zabiera niestety. Ale to fajna zabawa; zdjęcia, filmiki, letter, potem się praca zaczyna ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, jestem zaskoczona że akurat wybrałaś CC, ja bym Ci z chęcią poleciła APIA! bo jest najlepsza moim zdaniem :) choć CC chyba najdłużej na rynku..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co... Poszłam za ciosem :) To znaczy moje dwie znajome ze szkoły korzystały z usług CC. Właściwie jedna już wróciła, a druga jest aktualnie w Stanach. I nigdy nie usłyszałam na nich złego słowa. :)

      Usuń