Po powrocie ze szkoły czekała na mnie niespodzianka - prospekty z dwóch agencji Au Pair, które przyszły pocztą. W sumie nie taka niespodziewana ta niespodzianka, bo sama je zamówiłam kilka dni temu.
Od kilku dni mam wahania samopoczucia i ogólnego zdrowia. Tak też było dzisiaj (i poniekąd nadal jest), ale kiedy zobaczyłam te dwie biało-różowe koperty wielkości mojego zeszytu od matematyki, musiałam je od razu otworzyć. Kiedy na początku roku zapisałam się elektronicznie na spotkanie z byłą Au Pair z Cultural Care, koperta zawierała jedynie coś w rodzaju pisemnego podziękowania za chęć wzięcia w nim udziału. Teraz oprócz tego dostałam kilka ulotek, list i szczegółowy opis spotkania. Bardzo miła zmiana - kolejny powód, by kierować się w stronę CC przy wyborze agencji. Au Pair in America oprócz tego włożyło do koperty ulotkę z opiniami byłych operek.
Zdaję sobie sprawę, że to chwyty marketingowe (które zresztą nieźle im wychodzą), ale niektórym takie drobiazgi ułatwiają podjęcie decyzji. Mi chyba nie za bardzo. Po małej lekturze tego, co tam znalazłam, mam niezły mętlik w głowie.
DECISIONS ○ DECISIONS ○ DECISIONS
Ale żeby wyjechać, to muszę skończyć szkołę. A żeby ją skończyć, to muszę się uczyć, dlatego już mnie tu nie ma. Geografio, nadchodzę.
polecam APiA :))
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki!!! : )
OdpowiedzUsuńbyłam w CC i w APiA - APiA to będzie Twój najlepszy wybór! Szczerze... CC to dno
OdpowiedzUsuń