czwartek, 6 marca 2014

hardy part | study hard

   Cześć i czołem. Jestem tu tylko na chwilę, niestety. Dlaczego? Każdy chyba wie. Każdy, kto jest w mojej sytuacji, poniekąd się boi. I nie mówcie, że tak nie jest, bo ja wiem, że tak jest. Siedzę nad książkami, próbując przezwyciężyć swoją niechęć do przemysłu. Literki mi się mieszają, wyrazy przestawiają między sobą wzajemnie, głowa pęka, a mózg krzyczy "LIBERUM VETO!"... 

Tylko trochę mi się zrobiło nostalgicznie teraz. Chociaż wiem, że gdybym miała okazję na to spojrzeć z boku, jako osoba trzecia, to chyba bym się tylko zaśmiała z własnej głupoty. Cóż, Bóg stworzył człowieka po to, by ten szukał sobie problemów tam, gdzie ich nie ma. A ja wypełniam swój "obowiązek" pieczołowicie całymi dniami. 
Zastanawiam się tylko, czy nadejdzie ten moment, w którym się zdziwię, zaskoczę. 

Ale już 22:00! Wracam do zasobów naturalnych ziemi. Zostawiam Was z moimi dwoma ukochanymi utworami. 

 


PS Tak, moje konto na Facebooku zostało dezaktywowane. Nie wiem, do kiedy tak będzie. Teraz jestem głównie pod telefonem, mejlem, na Instagramie i tutaj. 

PS 2 Śmiać mi się chce, kiedy słyszę te wszystkie plotki, ploteczki :D

0 komentarze:

Prześlij komentarz