środa, 29 stycznia 2014

Cześć!

   Jej, jak mnie tu dawno nie było. Skorzystam więc ze swojej nowej nabytej przypadłości, którą zwą bezsennością i spróbuję coś tutaj napisać.
   Co u mnie? Aż muszę sprawdzić, kiedy ostatnio publikowałam. Mój Boże, prawie półtora miesiąca temu. W takim razie WIELE się wydarzyło. Począwszy od Świąt, przez wyjazd do Francji, szkolne rewolucje, studniówkową gorączkę, STUDNIÓWKĘ (i zabawne szukanie, znalezienie i testowanie partnera), leniwe ferie, ostatnią domówkę, po dzisiejszy dzień. Dużo, naprawdę dużo. Aż nie wiem, od czego powinnam zacząć. Ktoś pewnie sobie teraz pomyślał "Ziółkowska, najlepiej od początku".

Może jutro jednak. Padam, a jutro kolejny wypchany po brzegi planami dzień. Obiecuję, że tym razem moja absencja nie będzie dłuższa niż kilka dni. Ściskam i zarzucam super pro trendy foteczką z insta.



PS. Temat Au Pair nadal aktualny, choć ostatnio nieco zamrożony. Do końca ferii chcę się uporać z aplikacją i czekać wreszcie na ten mityczny perfect match :)

4 komentarze:

  1. dawno nie wymieniałem z nią komentarzy, ale ten zapadł mi naprawdę głęboko w pamięć :D super, że zwracasz uwagę na poprawność, każdy ma swoje "małe zboczenia", Twoje jest jak najbardziej WSKAZANE :) lubię kiedy ktoś mnie poprawia, zawsze wyciągam z tego naukę :) buziaki i... Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też sobie tłumaczę, że w ferie wszystko załatwię, napisze pracę, skończę aplikację, ale czas pewnie tak szybko ucieknie, że nawet tego nie zauważę i będzie po feriach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, został mi jeden dzień i jutro na pewno tego nie zrobię :) ech, tyyyle do zrobienia, tak mało czasu :)

      Usuń