Wszystko się kiedyś kończy. Nadal nie mogę uwierzyć, że są wakacje. Nadal nie mogę uwierzyć, że nie będę się uczyć podczas tych dwóch miesięcy do żadnej poprawki. Pogoda iście letnia jest, powoli zaczynam mieć ją po dziurki w nosie, a to dopiero drugi dzień lipca.
Wszystko jest możliwe.
Wszystko jest możliwe.
Nic na siłę.
Zawsze jest plan B, czyż nie? Tylko niektórym brak chęci czy sił czy odwagi, żeby się za niego zabrać. Są też i tacy, którzy mają dziesięć planów B. Szkoda, że tak są tak chaotyczne.
WA-KA-CJE
0 komentarze:
Prześlij komentarz