czwartek, 20 września 2012

never give up

Kamieniołomy w Drugim czas zacząć po raz drugi. Zesrać się wszyscy chcą, a co drugi nie potrafi nawet wzbudzić respektu w uczniach wobec własnej osoby.
Mój przerost ambicji oby nie skutkował tym, co wydarzyło się rok temu. Bo to już nie ten czas, żeby się poddawać, czyż nie?

I zastanawia mnie ta jedna, jedyna kwestia. Dziwnie uczucie być czwartym kołem w trójkołowcu. Albo zmieniamy pojazd, albo potoczę się w swoją, inną stronę.
Read More

piątek, 7 września 2012

Our time is running out!

Wakacje szybciej się skończyły, niż zaczęły, a rok szkolny przyszedł, jak z bicza strzelił. Po raz kolejny obiecuję sobie pilną naukę z dnia na dzień, imprezy tylko w weekendy, a Internet w ograniczonych ilościach. Jak znam życie, będzie jak zawsze, czyli wszystkie moje ambitne plany spalą się na panewce. Tylko ten czas biegnie tak nieubłaganie. Jeśli by spojrzeć na własne zdjęcie sprzed roku, to zobaczy się zupełnie inną osobę. A co dopiero rok czy dwa wstecz... Za rok zapewne będę jeszcze inna. Może ta refleksja o przemijaniu jest wynikiem zdarzeń z ostatnich dni, ale jest cholernie słuszna i wszystko, co w niej zawarte to prawda.

Miś Yogi, czyli najbogatsza skarbnica myśli na życie:

"Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy."

Read More